Tagi

, , , , , ,

Próbowałam już kilka przepisów na pierniczki, lecz ten zachwycił mnie swoją prostotą i brakiem długiego oczekiwania. Pierniczki są miękkie od razu po upieczeniu. Ja swoje zrobiłam z glazurą czekoladową, nadziewane powidłami śliwkowymi z lukrem oraz bez niczego. Popakowałam je w celofan i wręczyłam na wigilii. Mam nadzieję, że wszystkim smakowały tak jak mi ;).  Przepis na pierniczki pochodzi z tej strony, choć troszeczkę go zmodyfikowałam. Ja zrobiłam z połowy porcji a i tak wyszło ich bardzo dużo. Połowę zrobiłam z glazurą – przepis poniżej a 1/4 z lukrem. Przepisu na lukier nie podaję bo to tylko połączenie cukru pudru z wodą lub sokiem z cytryny. Zawsze robię go na oko.

DSC_0596

Składniki:

  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 2 żółtka (białka do smarowania aby były lśniące)
  • 20 dag miodu – u mnie lipowy
  • 100 ml śmietany 18% – musi być w temperaturze pokojowej
  • 125 g masła
  • 2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżki kakao
  • 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3/4 szklanki cukru

Śmietanę wymieszać z sodą, odstawić na chwilę do wyrośnięcia. Miód rozpuścić z cukrem oraz przyprawą do piernika i kawą, zagotować. Do gorącego miodu dodać masło, rozmieszać aby się rozpuściło. Mąkę przesiać razem z kakaem. Białka ubić na sztywno, na koniec dodawać po jednym żółtku. Jeszcze chwilę ubijać. Do misy z mąką i kakaem dodać rozpuszczony ale przestudzony miód – wymieszać. Następnie dodać śmietanę z sodą – wymieszać. Na końcu delikatnie połączyć z masą jajeczną. Powstałe ciasto ma konsystencję gęstej śmietany. Ciasto należy odstawić w chłodne miejsce np. do lodówki na 24 godziny. Moje było dobre już trochę wcześniej, ale ciasto piernikowe ma to do siebie, że im dłużej leżakuje to lepiej smakuje. Myślę, że można więc przetrzymać je trochę dłużej. Ciasto po wyjęciu z lodówki jest twarde, ale po chwili w temperaturze pokojowej staje się bardziej plastyczne.

DSC_0591DSC_0592W dniu pieczenia wałkujemy ciasto na grubość ok. 5 mm i wykrawamy pierniczki, cieńsze pierniczki wałkujemy jeżeli chcemy je nadziać. Wygląda to następująco: wałkujemy na 3mm, kładziemy nadzienie i przykrywamy znowu ciastem. Z tego wykrawamy pierniczki. Należy dobrze docisnąć boki w koło nadzienia, gdyż pierniczki potrafią się rozkleić i nadzienie wypłynie podczas pieczenia. Zdecydowanie nie polecam nadziewania powidłami śliwkowymi po upieczeniu, zapychają one tylkę i nadzienie nie chce wypłynąć, pomimo zmiksowania problem dalej się powtarzał – tu chyba bardziej sprawdziła by się marmolada taka do pączków.  Pierniczki przed pieczeniem smarujemy lekko rozmąconym białkiem. Pieczemy w 180 stopniach przez około 10 minut – w zależności od grubości pierniczków. Po upieczeniu można polukrować lub wykonać glazurę czekoladową.

DSC_0595Glazura czekoladowa:

  • 28g czekolady
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 1/5 szklanki wody

Miód rozpuścić w wodzie – doprowadzić do wrzenia. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać do miodu. Cukier puder z kakaem przesiać, dodać do masy. Masa powinna być lśniąca i gładka, w razie potrzeby należy dodać odrobinę wody. Glazurę przelać do kubka, ale o takiej średnicy aby można było zanurzyć w nim pierniczki. Pierniczki nabijamy na wykałaczkę i maczamy w glazurze po czym odkładamy na kratkę do stwardnienia.

DSC_0606

Reklamy