Tagi

, , , , ,

Zdecydowanie jest to najlepszy keks jaki jadłam. Przepis miałam zanotowany w zeszyciku już dawno, pamiętam że kiedyś raz robiłam i mi smakował. Przyszła więc pora na ponowne skorzystanie z niego i podzielenie się nim z wami.

Składniki na ciasto (2 małe foremki lub jedna duża):

  • 400g mąki
  • 250g cukru
  • 250g masła
  • 8  jaj
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • mieszanka bakalii lub:
    • 100g moreli
    • 100g fig
    • 150g śliwek suszonych
    • 100g orzechów włoskich
    • 100g rodzynek
    • 50g żurawiny
    • 100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
    • 100g kandyzowanej skórki cytrynowej lub z limonki
    • 100g migdałów obranych ze skórki (sparzyć wrzątkiem skórki ładnie odstają)

Bakalie posiekać na mniejsze kawałki i wymieszać w misce. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Do miski (pasującej kształtem i rozmiarem do garnka) wbijamy jajka oraz wsypujemy cukier i ubijamy nad parą. Jak masa jajeczna stanie się jasna, puszysta i gęsta (konsystencja gęstej śmietany), miskę z masą wstawiamy do zimnej wody i jeszcze chwilę miksujemy, aż masa przestygnie. W między czasie masło rozpuścić i odstawić do przestudzenia. Do masy jajecznej stopniowo dodajemy mąkę, delikatnie mieszając łopatką. Następnie powoli wlewamy masło, cały czas mieszając i dodajemy bakalie. Pieczemy w 190 stopniach Celsjusza przez 40-50 minut (do suchego patyczka). Jeżeli wierzch zacznie się mocno rumienić, można przykryć folią aluminiową. Po upieczeniu, jeszcze gorące wyjmujemy z foremki, kładziemy na boku do całkowitego ostygnięcia.

P.S. Keks długo zachowuje świeżość, jeżeli zawiniemy go w papier do pieczenia. Można również go zamrozić.

Reklamy